K; cześć
A; siemka
K; wyjdziesz na dwór, bo bd jeździł na quadzie
A; a masz łańcuch ?
K; no mam
A; a ile kasy masz z komunii ? ( miał wczoraj komunie )
K; 2 000 , a teraz 1 920 bo kupiłem paliwo i łańcuch
A; aha, dobra, to ja wychodzę , tylko sie przebiore
K; ok
poszedł , a ja zrobiłam to co miałam zrobić i wyszłam. Podeszłam pod warsztat , a tam byli : Kamil, Ewelina, Kacper , wujek Darek i mój tato. Wujek i tato majsterkowali coś przy quadzie a reszta stała i się gapiła xD
Wlali pół baku benzyny. Troche wyciekło i oblało silnik i rzeczy obok niego. Tato kamila próbował odpalić , ale że się nie udało, to przestał . Nagle mój tato krzyczy : pali się ! Silnik zaczął się palić , bo iskra poszła. Wujek wyprowadził quada na środek podwórka , że jak wybuchnie to chociaż nie w warsztacie. Kacper odjechał moim quadem. Wujek poszedł do busa po gaśnice , ale oczywiście pusta. Tato znalazł drugą , ale bał się podejść bliżej , bo w każdej chwili mógł wybuchnąć bak. Zaczął lać wodą , ale to i tak nic nie dało , bo co woda poradzi benzynie ? nic. Podlał trochę wodą i w końcu wziął gaśnice i ugasił. Niestety , to na nic. Quad spalony. Kamil się cieszy , bo mu tato nowy kupi , jak twierdzi. Na razie jeździ quadem Eweliny i Eśka.
Fotki Quada :
Kable , światło , plastiki się popaliły



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz