B; idziesz na dwór ?
A; noo, zaraz , uczesze się
B; spoko, będę w altance
A;ok
Poszedł. Za chwilę wyszłam . W altance siedział mój tato. ja się pytam gdzie Maciek jest a on mi mówi że pojechał do Rogalika ( sklep ). Ja taka ucieszona że już nigdzie nie będę musiała iść, a tato mi mówi że jeszcze do Lewka i gdzieś tam. ; / . Za chwilę przyjechał Bazyyl. Posiedzieliśmy , pogadaliśmy i poprosiłam go żeby poszedł ze mną do szopa. zgodził sie xd Poszliśmy. Po drodze oczywiście łach i wgl ;pp Poszliśmy do Lewka , okazała się ogromna kolejkaa , to wyszliśmy. Poszliśmy dalej . W każdym sklepie kupiłam coś innego, a on mi to nosił. Nigdzie nie było barwników do jaj, więc musiałam iść do Prymusa. Jak wracałam ( szłam sama) to widziałam , jak moja babcia wychodzi z domu i idzie do auta od dializ. Zanim ona doszła do bramki , ja już tam byłam i otworzyłam jej. Patrze, a tu Maciek wyjeżdża z podwórka i podjeżdża do mnie.
A; gdzie jedziesz ?
M; do Rogalika
A; znowu ???,
M; noo
A; to jedź
Pojechał. Babcia pojechała, a ja zamknęłam bramkę i poszłam od strony podwórka. Gdy już tam byłam , chciałam iść do domu przebrać się i odłożyć zakupy. Zawołała mnie sąsiadka. Podbiegłam do niej , a ta mi dała jakąś szynkę dla psów, bo jej tego nie je. Wzięłam , podziękowałam i poszłam. Gdy podchodziłam do drzwi, nagle wyszedł mój tato. Pokazałam mu to co, pani sąsiadka dała, a ten poszedł i dał im to. Zaniosłam do domu zakupy ( w końcu ;]] ) i przebrałam się. Wyszłam na dwór i był już Bazyll. Poszliśmy do domku, później na dwór i tak w kółko. Przyjechał wujek z Kamilem , wędzić szynki i boczek. Nudziło się nam. Tato powiedział żebyśmy umyli mojego quada. To był dobry pomysł i tak zrobiliśmy. Zajęło nam to około 15 min, a później znowu się nudziliśmy. Bazyll i Kamcio kołowali paliwo do quada Eśka ( chłopak Kamila siostry ). Jak już je mieli , to jednak sprzedali je Ewelinie ( dziewczyna Eśka i sis Kamcia ), a ona wlała do Maluszka xDD Pojechaliśmy na ryby. W aucie oczywiście łachh XD Nie byliśmy długo , bo Esiek , Wujek i Piotrek ( tato Bazylla ) już zjeżdżali. Posiedzieliśmy może z 10 minut i wróciliśmy. Kierowałam jakieś 150 - 200 m. Musiałam oddać kierownice Ewelinie, bo ja nigdy nie wyrabiam w bramie xDD
Wjechała. Poszłam na chwilę do domu , '' zameldować się '' mamie , że już jestem. Wróciłam jeszcze na dwór. Nie posiedziałam długo, bo wszyscy się rozeszli. Był tylko Bazyll, Maniek, Grzesiek, tato i babcia. Posiedziałam chwilę i poszłam do domu. Oglądałam Jonas L.A. i Taniec Rządzi. Mama zawołała mnie do kuchni, żeby zjeść obiad. Po jedzeniu zrobiłyśmy święconkę i poszłam na kompa. xD Siedzę tutaj do teraz xDD Nie ma zdjęććć ; //
Adka
Adka
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz