Te święta okazały się bardzo nudne. Nie ma to jak Boże Narodzenie. Prezenty, karp, choinka itd.
W niedzielę wstałam koło 9. Mama szykowała wszystko w kuchni. Wstałam, ubrałam się i wyszłam. Poznosiłam
sałatki, jajka i resztę potraw na stół. Zjadałam biały barszcz, jedno jajko i sałatkę Gyros. Odeszłam od stołu i poszłam na kompa ;p Posiedziałam jakiś czas, ale nudno mi było. Włączyłam tv. też nic ciekawego nie było, więc wróciłam na kompa. Nie chciało mi się siedzieć przy biurku , więc przeniosłam się na łóżko. Nawet się nie kapnęłam że jestem sama w domu, bo rodzice cały dzień przesiedzieli na dworze. Mama co kilka h przychodziła. Było już koło 19. Rodzice wrócili. Ja dalej siedziałam na kompie. Zeszłam około 00.30.
I poszłam spać ;p dzisiaj to samo
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz