środa, 8 czerwca 2011

Dawno nie pisałam ; D

Dawno nie pisałam , więc jestem . Nelka pojechała do sanatorium , myślę że niedługo wrócii xd
Dzisiaj, ani w przeciągu tych dni , w których nie pisałam , nie działo się nic ciekawegooo ;  P
Pamiętam , że tydzień temu w czwartek  , kąpałam się z Kamciem w Odrze ; P Byliśmy na takiej plaży , było zajefajniee xd

Dzisiaj nauczyłam się skakać na skakance ;D Na podwórku siedziałam ja , Maciek , Esiek i mój tato xD
Ściągnęłam z quada taki sznurek , gruby , niebieski i zaczęłam skakać. Zmienialiśmy się z Maćkiem co chwilę. Mój tato i Grzesiek śmiali się z nas, że nawet na skakance nie umiemy skakać ; D Bazyll jeździł quadem a ja sobie skakałam. Ja umiem lepiej niż on , no bo ja więcej ćwiczyłam ;D Poszłam do mamy i oznajmiłam ; idź do Prymka i kup mi skakanke. Poszła ;P i wyszla na dwór jak przyszła. Była coś za lekka , to kombinowali coś z tatą i włożyli tam żyłkę jakąś. Skakałam , ale wole na tym sznurku , bo przynajmniej go widze xDD

nIE mam zdjęć , bo maciek ma na foniee xd

1 komentarz:

  1. Hej, hej fajny jest ten bloga :) Miło się go czyta. Trafiłam tu w sumie przypadkiem, nawet nie pamiętam jak. zapraszam do siebie :http://mary-marysia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń